Co nowego?
- 18 Kwi
-
Dzień Kultury Japońskiej w Łodzi! Wpadnij spotkać się z nami oraz pograć w gry wideo.
8 Wrz 2026
A miała być utopiaOd jakiegoś czasu nadrabiam sobie powoli japońskie gry fabularne, zapoznaję się z tym co mają do zaoferowania Square Enix czy SEGA. Chodzi za mną również seria Persona, choć zawsze trochę cykałem się ją odpalać ze względu na okropnie długi czas rozgrywki oraz kalendarzowy tryb gry. Odsłonięcie Metaphor: ReFantazio na pokazie gier Xboxa idealnie wstrzeliło się czasowo w moje JRPG-owe wojaże i zainteresowało od pierwszego zwiastuna pod finalną nazwą pozycji. Zostało wtedy postanowione: to będzie start przygody ze stajnią Atlus. Ostatecznie uważam to za błąd, ale historii nie cofniemy, rewizjonizm historyczny zostawmy Japończykom w świątyni Yasukuni, gdzie wybielają swój udział w II wojnie światowej na wszelkie możliwe sposoby.
17 Sie 2026
Yoko Taro o Yoko TaroO The Wor[l]ds of Yoko Taro dowiedziałem się przypadkiem, w ostatnim dniu zbiórki na Kickstarterze organizowanej przez Archipel, francuską ekipę tworzącą materiały wideo o japońskich twórcach popkultury. Ich filmy prezentują wysoką jakość, czego można oczekiwać po wielu latach doświadczenia z produkcją dla kanału telewizyjnego Nolife, który była dla Francuzów tym, czym dla nas Hyper, a może nawet i więcej, z racji sporej autorskiej ramówki. Jednym z moich ulubionych tworów tego studia jest dwuczęściowy dokument o Sedze Dreamcast, opowiadający historie tworzenia takich klasyków jak Crazy Taxi czy Jet Set Radio. Gorąco polecam. Wracając jednak do sedna artykułu, zamówiłem książkę w przedsprzedaży, nie za bardzo nawet sprawdzając, czym ona ma być. Minęło kilka miesięcy, do skrzynki e-mail wpadł komunikat o potrzebie podania adresu wysyłkowego oraz opłacenia przewoźnika. Zrobione, ponownie odczekane kilkadziesiąt dni i w placówce Poczty Polskiej pojawił się karton z Japonii. Swoją drogą, książka latała w nim luzem, co było niespodziewane jak na japońskie standardy pakowania, znane choćby ze sklepu Mandarake.
4 Sie 2026
This isn't living2013 rok. Microsoft zapowiadają, iż najnowsza generacja konsol Xbox będzie wymagała stałego połączenia z Internetem. Sugerują również, iż wszelkie gry, które zakupisz będą na stałe przypisane do Twojego konta, co ma na celu zabić rynek gier używanych i zwiększyć zyski producentów. Gracze nie są zadowoleni. Sony wypuszcza dwudziestosekundowy materiał wideo pokazujący jak pożyczać gry na PlayStation: dwóch Panów w wieku średnim przekazuje sobie pudełko z grą. Konkurencja zaorana, Microsoft później wycofuje się rakiem ze swoich planów. Konsumenci wygrywają po obu stronach.
27 Lip 2026
Jesteś, ale Cię nie maThe Games That Weren’t otrzymałem jako prezent. Zachwycony jakością A Guide to Japanese Role-Playing Games wydawnictwa Bitmap Books, poprosiłem o kolejną pozycję spod ich szyldu i oczekiwałem porządnej czytanki na wiele dni. Stosunkowo często zdarza mi się przeglądać takie strony jak Hidden Palace lub The Cutting Room Floor, poświęcone niewydanym grom, prototypom, rzeczom zaszytych głęboko w kodzie oraz materiałach gier, więc z poziomu okładki książka trafiała w mój gust, choć nie ukrywam, że bardziej ciekawiły mnie inne pozycje tej oficyny wydawniczej. Lektura, co prawda zajęła mi całkiem sporo czasu tak jak zakładałem, niemniej nie byłem nią zachwycony. Tomiszcze opowiada historie kilkudziesięciu gier lub portów, które się nie ukazały. Pozycje, które były zapowiedziane na targach, reklamowane w prasie, czasem kompletne, innym razem ubite na etapie planowania, niektóre całkowicie nieznane, wykopane po latach z archiwów twórców.
13 Lip 2026
Kajdany losuWstęp: krótki opis gry, ewentualnie dodatkowo historia twórców i jej powstawania. Rozwinięcie: opis mechanik, grafiki, muzyki, czasem jeszcze fabuły, w zależności od gatunku. Zakończenie: podsumowanie i ocena. Jak rozprawka w gimnazjach, które już nie istnieją. Jak wypracowanie maturalne bądź jak praca licencjacka. Dalej nie wiem co jest, bo dotychczasowo nie dotarłem aż na tak wysoki szczebel drabiny edukacyjnej. Sztywne ramy, których dla najlepszego rezultatu i spójności warto się trzymać. Ale przez te z góry określone założenia, zawsze któryś z etapów pisania recenzji zaczyna mnie męczyć. Każdy kolejny akapit jest wielką przeprawą przez pole minowe. Ale lubię pisać o grach wideo i chciałbym przekazywać swoje opinie o nich, a może i nawet kogoś zachęcić do samodzielnego sprawdzenia jakiejś pozycji.
Etap wstępu zazwyczaj jest najprostszy. Dotychczasowo większość z nich udało mi się spójnie formułować w głowie podczas codziennych czynności. Dominuje tutaj branie prysznica, choć niekiedy działa też spacer czy mycie naczyń. Wyobraźnia się uruchamia i potem wystarczy mi siąść do klawiatury dedykowanego laptopa do pisania tekstów (okej, na działce Oskiera służy również jako dawca obrazu do projektora oraz okazjonalnego prowadzenia teleturnieju Awantury o kasę na zlotach Krzysztofa aka ProNoobSkilz) i przelać na ekran swoje myśli. Przekaz przeważnie jest już koherentny, nie wymaga do zaglądania do zewnętrznych źródeł, chyba, że muszę potwierdzić pisownię czyjegoś nazwiska lub sprawdzić poprawność dat wydania produkcji.