27 Lip 2026

Jesteś, ale Cię nie ma

The Games That Weren't

The Games That Weren’t otrzymałem jako prezent. Zachwycony jakością A Guide to Japanese Role-Playing Games wydawnictwa Bitmap Books, poprosiłem o kolejną pozycję spod ich szyldu i oczekiwałem porządnej czytanki na wiele dni. Stosunkowo często zdarza mi się przeglądać takie strony jak Hidden Palace lub The Cutting Room Floor, poświęcone niewydanym grom, prototypom, rzeczom zaszytych głęboko w kodzie oraz materiałach gier, więc z poziomu okładki książka trafiała w mój gust, choć nie ukrywam, że bardziej ciekawiły mnie inne pozycje tej oficyny wydawniczej. Lektura, co prawda zajęła mi całkiem sporo czasu tak jak zakładałem, niemniej nie byłem nią zachwycony. Tomiszcze opowiada historie kilkudziesięciu gier lub portów, które się nie ukazały. Pozycje, które były zapowiedziane na targach, reklamowane w prasie, czasem kompletne, innym razem ubite na etapie planowania, niektóre całkowicie nieznane, wykopane po latach z archiwów twórców.

The Games That Weren't 1

Tylko… dobór tytułów w mojej ocenie jest bardzo kiepski. Frank Gasking rozpoczyna książkę od pozycji z lat 70. i 80., pierwsze kilkanaście gier to wspominki na temat gier z automatów oraz komputerów takich jak Atari, Commodore czy ZX Spectrum, okazjonalnie zdarzy się konsola jak Vectrex. Nie jestem fanem tych sprzętów, niemniej zawsze chętnie dowiem się czegoś nowego. Tutaj często natomiast nowym dla mnie faktem, była informacja, że autorzy nie wiedzą kto z nimi pracował przy danym tytule, bo „Panie, kiedy to było”. Może to był Marek, bo pracowałem z nim przy innej grze, może to był Przemek, bo z nim robiłem przy tamtym badziewiu. Rozumiem, gdyby taki opis znalazłby się przy jednym z omawianych tytułów, natomiast przez pierwsze dwieście (!!!) stron sytuacja powtarza się nagminnie.

The Games That Weren't 2

Niektóre z pozycji w ogóle nie otrzymały rozbudowanych tekstów, autor poświęcił im po jednej rozkładówce. Nie wiem co kierowało autorem (miłość do sprzętów sprzed półwiecza?), ale takie pozycje jak Fallout 3, Sonic X-treme czy Tony Hawk’s Shred Session otrzymały po jednym zrzucie ekranu oraz do trzech akapitów tekstu. Całe nic. Dla porównania, tekst o Dizzy Returns to sześć stron tekstu oraz pięć stron grafik koncepcyjnych. Nie byłoby żadnej straty, gdyby w ogóle nie wspomniano o tych pierwszych. Inaczej pozostaje jedynie niedosyt. Taki sam żal można odczuć na rozkładówkach dotyczących niewydanych sprzętów, gdyż na ich przedstawienie zawsze ograniczono się do kilku zdań oraz jednej ilustracji.

The Games That Weren't 3

W książce zastosowano również bardzo dziwny system cytatów. Między akapitami tekstu co jakiś czas przewijają się cytaty zaznaczone zielonym tekstem. Normalna sprawa, bardzo często stosuje się coś takiego w prasie. Natomiast w The Games That Weren’t nigdy nie pochodzą one z fragmentu tekstu poniżej, są one wstawiane zupełnie losowo. Nierzadko dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdy akapit, z którego został wzięty cytat znajduje się stronę dalej, po drodze będąc oddzielonym jeszcze innym urywkiem. Początkowo myślałem, że jest to błąd, ale ten układ kontynuowany jest przez całe sześćset stron tejże pozycji.

The Games That Weren't 4

Ostatecznie The Games That Weren’t nie wniosło nic do mojego życia. Ciekawszych rzeczy regularnie dowiaduję się z obszernych materiałów na portalu YouTube. Być może po prostu nie byłem dedykowanym odbiorcom tej książki, z racji dużej obojętności na gry wideo sprzed czasów pierwszego Nintendo. A być może po prostu autor jest kiepski w tym co robi. Z dziennikarskiego obowiązku dodam, iż pozycja ukazała się również po polsku nakładem wydawnictwa Gamebook, pod tytułem Gry, których nie było. Rozszerzona jest ona o opisy 28 polskich gier, autorstwa Pawła Olszewskiego. Istnieje spora szansa, że są one lepsze niż oryginalna zawartość pozycji, choć nie będzie dane mi to sprawdzić i potwierdzić.

- jakbu